poniedziałek, 25 lutego 2019

Szpital psychiatryczny dla dzieci

Sprawa „obozu koncentracyjnego” w dziecięcym psychiatryku w Starogardzie Gdańskim trafi do sądu. Po kilku latach śledztwa prokuratura oskarżyła Annę M. - ordynator, która przez lata miała brutalnie znęcać się nad swoimi pacjentami.
Annie M. zarzucono m.in. bezpodstawne unieruchamianie i izolację pacjentów oraz  podejmowanie decyzji o stosowaniu wobec małoletnich pacjentów długotrwałych kar stania i zimnego prysznica, pozbawienia prawa do codziennego spaceru, a także ograniczenia wizyt rodziny. - Kobieta zmuszała pacjentów do przyjmowania pozycji krzesełka i wykonywania żabek. Dwóm pacjentom kazała w piżamie i boso wyjść na  mróz i śnieg. Ośmieszała i upokarzała pacjentów poprzez przyklejanie do ich odzieży kartek z obraźliwymi napisami. Prowokowała też do agresji  wobec innych – dodała 
prokurator. (http://www.tvn24.pl)

"Najgorsze było przywiązywanie do łóżka na wiele dni -mówi mi Joasia,która była pacjentką oddziału w 2009 r -Mieliśmy stare obsikane materace. Jak czasem na zmianie trafiła się dobra pielęgniarka , to kaczkę przyniosła i można się było załatwić . Czasem takiej dobrej nie było. Patrzysz w jeden punkt sufitu. Nie wiesz , która godzina , jaki miesiąc. Całe ciało ci sztywnieje , już nie wiesz , czy z lęku , czy od tych lekarstw. A przecież zapinano w pasy nawet na trzy tygodnie za jakieś bzdury "
" Stoisz w jednym punkcie przez cały dzień , nie możesz się ruszyć nawet na centymetr .Nie wiesz , za co masz tę karę , chyba pomyliłeś się , śpiewając Rotę albo hymn wymyślony przez panią doktor.Nogi ci się uginają ,ale wiesz że jak je zegniesz , to czeka cię następna kara.. Patrzysz , jak ordynator przechadza się ze swoją koleżanką psycholog . Śmieją się , żartują a ty czujesz ,że powoli uchodzi z ciebie życie "- Adam 16 lat
" Na oddziale było wieczne napięcie , oczekiwanie na kary , kraty w oknach. Większość pacjentów miała zawyżone dawki leków . Poruszali się jak zombi . Nie wiedzieli ,który jest rok , gdzie są . Za niewykonanie rozkazów dawano lek haloperidol. Wykręcał ręce , spinał mięśnie.....   Nie wiem ,czy była  pani kiedyś związana , obsikana , pobita , upokorzona . Po tym już nigdy nie jest normalnie." - Hania 15 lat
Fragmenty książki : " Polska odwraca oczy " Justyny Kopińskiej
Autorka poruszyła w swojej książce jeszcze jeden temat . Poszperałam w internecie :

Policja dumna z wyników

W komentarzu do podanych statystyk Komenda Główna Policji stwierdza, że podsumowując 2018 rok można ocenić, że Polska to spokojny i bezpieczny kraj na tle innych państw europejskich. - Liczby, tabele i wykresy towarzyszące rocznym podsumowaniom są powodem do dumy z poprawiających się w ogromnej większości danych związanych z bezpieczeństwem naszych obywateli, stanowiąc jednocześnie wyzwanie do dalszej pracy - czytamy w oświadczeniu. 

Zabójstwa - wykrywalność 85-90 %   W   USA  50-60 %
80 % , to sytuacja gdy sprawca jest znany organom ścigania w chwili rozpoczęcia śledztwa tzw zabójstwa rodzinne 
Polska 2017 :
Zabójstwa : 557  - liczba postępowań wszczętych
                    513  - liczba przestępstw stwierdzonych  =  92 % 
Dzieciobójstwo 14 - liczba postępowań wszczętych 
                            4 - liczba postępowań stwierdzonych  = 29 %
Zgłoszonych zaginięć - 12 805  ( w wieku powyżej 17 lat  )
Nieumyślne spowodowanie śmierci  : 11 006 - liczba postępowań wszczętych
                                                               133 - liczba przestępstw stwierdzonych  = 1, 2 %
Grunt to odpowiednia kwalifikacja czynu.
http://statystyka.policja.pl/st/kodeks-karny/przestepstwa-przeciwko/63411,Zabojstwo-art-148.html


" Policja informuje prokuraturę , dopiero gdy już prowadzi działania operacyjno-śledcze i właściwie ma sprawców . W przypadku zabójstw ciemna liczba może się kryć w sprawach , które prowadzone były jako zaginięcia , mimo że istniały silne przesłanki ,że były to zabójstwa...... Gdy policja prowadzi sprawę jako zaginięcie i nie dostrzega elementów wskazujących na popełnienie przestępstwa , to zbieranie dowodów jest bardzo ograniczone . A przecież pierwsze czynności są decydujące dla wykrycia sprawcy "
" Statystyki wykrywania zabójstw , a także przestępstw narkotykowych w Polsce są bliskie stu procent , bo śledztwa wszczyna się dopiero , gdy policja ma sprawce.... Kilka lat temu wspólnie z policja zintensyfikowaliśmy obserwację grup przestępczych w okolicy Warszawy , szczególnie Dworca Centralnego. Wykryliśmy dużo spraw dilerów , całych grup handlarzy narkotyków. Ale statystycznie zrobiło się bardziej niebezpiecznie niż wcześniej. Słupki pokazywały wzrost przestępczości , bo wcześniej tych spraw nie ujawniano. Patrząc na statystyki , można było powiedzieć : tam nie było narkotyków , dopóki się nie zjawiliście "
" Statystyki w policji w ogóle odgrywają zbyt dużą rolę . Dochodzi do absurdów . Na przykład policjanci mają złe wyniki przestępstw korupcyjnych , nie wykryli żadnych ważnych spraw..... student spieszył się na egzamin i przebiegł na czerwonym świetle , bo nic nie jechało. Policjanci go zatrzymali , a on wyciągnął taką roztopioną już od słońca czekoladę z orzechami i poprosił : Panowie , zlitujcie się , tak się spieszę na egzamin, całą noc się uczyłem.... Jak postawili chłopaka przed prokuratorem , cały się trząsł. Chyba po czasie spędzonym w areszcie sam już uwierzył , że jest przestępcą. Dzielni policjanci nawet udokumentowali tę czekoladę . Przynieśli mi liczne zdjęcia. Najbardziej zal mi było jego matki...... Błagała ,żeby go wypuścić. "

Fragmenty książki : " Polska odwraca oczy " Justyny Kopińskiej


W niedzielę był program w telewizji. 16 letnia dziewczyna zjechała ze stromej alejki w parku , wywróciła się i przejechał po niej samochód . Zginęła na miejscu. Okazało się ,że alejka była nie dokończona , nie zabezpieczona , nieoznakowana. Kierowcę uniewinniono -bo nie było żadnych znaków że ma uważać ,że jest niebezpieczeństwo . No słusznie. Ale sprawę umorzono bo wina była dziewczynki - nie zachowała ostrożności.

No ale jak by było winne miasto - że nie zabezpieczyło to....
Szukanie winnych , wypłata odszkodowania , może jakieś zmiany personalne.

Następna sprawa z książki
" Prezydentowi postawiono 20 zarzutów , w tym wieloletnie przyjmowanie korzyści majątkowych od pracowników oraz osób z podległych mu spółek . Zarzucono mu też m.in. przyjmowanie i zwalnianie pracowników , bez względu na kompetencje oraz nadużywanie władzy . Prezydentowi groziło 12 lat więzienia "
" ...w 2011 roku sąd w Zduńskiej Woli uwolnił byłego prezydenta od wszystkich zarzutów korupcyjnych ..... skazano jedynie za naruszenie praw pracowniczych i nadużywanie władzy na dwa lata w zawieszeniu "
" Profesor Monika Płatek , kierowniczka Zakładu Kryminologii na Wydziale Prawa i Administracji UW : Poziom skundlenia w Zduńskiej Woli jest porażający ..... W tej sprawie prezydent , wykorzystując pozycje i urząd , wymuszał pieniądze szantażując i trzymając ludzi w strachu . Mógł być za to  skazany na znacznie wyższą karę . Szczególnie bulwersujące jest to , że został uniewinniony , a w oddzielnym postępowaniu jego ofiary zostały uznane za winne dawania pieniędzy"
"Sąd w taki sposób uzasadnił wyrok : Zdaniem Sądu Agata płaciła i inni też , bo taka była ich decyzja , system wartości i model świata , sami więc ponoszą odpowiedzialność za swoje decyzje- także dyskomfortu psychicznego i poczucia upokorzenia "
" Nie chciałam tej sprawy. Nikt w sądzie jej nie chciał -mówi prowadząca ją sędzia... Przecież my tu żyjemy , mamy rodziny.....Przełożoną mojego syna także była jedna z oskarżonych ... stracił pracę....dorabia na zmywaku ...Ja też zapłaciłam za tę sprawę...Miałam iść na operację wzroku, ale nie chciałam , by ktokolwiek zarzucił mi ,że unikam odpowiedzialności przy sprawie prezydenta. Przeciągałam termin operacji, a po skończeniu sprawy okazało się ,że już jest za późno. Niebawem będę musiała odejść z zawodu ze względu na słaby wzrok "

Dostałam postanowienie Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej Pielęgniarek i Położnych , który uchylił postanowienie Rzecznika z Katowic. 

Okazało się ,że naruszył on przepisy postępowania nie przesłuchując pielęgniarki na którą składałam skargę . NAWET JEJ NIE PRZESŁUCHAŁA !!!! Rekonstrukcję stanu faktycznego ustaliła na podstawie notatki policji , którą pielęgniarka wtedy  wezwała.
Dalej nic ,na temat uznania jako dowodu , przesłanych przeze mnie płytek z zapisem z monitoringu z przychodni.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz